W dniu 17 kwietnia 2007 r. palcówkę wizytowali członkowie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej Ostrowa.
- Mamy bardzo dobre warunki spełniające surowe standardy i wymogi placówek służby zdrowia – powiedziała Hanna-Rozbicka Winiecka, kierownik placówki. – Zmodernizowaliśmy ostatnio m.in. salę konferencyjną. Dzięki temu będziemy mogli przyjmować w naszym ośrodku duże grupy np. młodzieży i realizować z nimi na miejscu zajęcia profilaktyczne.
Właśnie z myślą o najmłodszych, a dokładnie w trosce o zagrożenia, które mogą ich spotkać placówka przygotowuje specjalną ofertę profilaktyczną. Adresowane do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów przedsięwzięcie ma na celu przygotowanie ich i nauczenie radzenia sobie z problemem przemocy. Oferta ta zostanie przedstawiona szkołom od nowego roku szkolnego.
Jak wynika z przedstawionych danych statystycznych w pierwszym kwartale z usług OPTU skorzystało 273 potrzebujących. Z tej liczby 218 były to osoby, które po raz kolejny zwracały się o pomoc specjalistów, a 55 trafiło do placówki po raz pierwszy.
- Z tych suchych statystycznych informacji, po bliższym przyjrzeniu wyłania się pełen obraz osób, które mają problem z uzależnieniami. Przede wszystkim na uwagę zasługuje liczba kobiet z problemami. Proporcje te rozkładają się niemal po połowie. Przyjęliśmy bowiem 132 kobiety i 141 mężczyzn – powiedziała H. Rozbicka-Winiecka. – Wśród kobiet, które mają problem z uzależnieniami dominują osoby w wieku 23-30 lat oraz dużo starsze, natomiast u mężczyzn ta tendencja jest nieco inna, a sporo nadużywających to emeryci i renciści.
Z ogólnej liczby przyjętych 205 osób pochodziło z Ostrowa Wielkopolskiego, Pozostali (68) z terenu całego powiatu.
Budżet OPTU to składowa dwóch źródeł. Jedno z nich to wpływy z budżetu Ostrowa Wielkopolskiego. Drugie źródło do środki z kontraktu podpisanego z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pomocy materialnej, głównie w zakresie wyposażenia placówki w sprzęt udzieliły także samorządy – gminy powiatu ostrowskiego.
Placówka zatrudnia 3 psychologów, 3 pedagogów, 2 instruktorów terapii, 1 psychiatrę. Pokrywa to w tej chwili zapotrzebowanie na specjalistów, jednak w sytuacjach losowych, znalezienie zastępstwa okazuje się dość trudne. Na przeszkodzie stają bowiem nieżyciowe przepisy i zawiłości prawne
- To, co nas zastanawia, to także fakt, że nadal żadna osoba ze skierowanych przez nas do leczenia w warunkach szpitalnych nie została przyjęta przez miejscowy szpital – powiedziała H. Rozbicka-Winiecka.
Janusz Grzesiak
Biuro Prasowe i Relacji Społecznych
16.04.2007 r.