W każdy tydzień, podczas tegorocznego kapryśnego lata, jak tylko pozwala pogoda, na osiedlowych boiskach i podwórkach spotyka się 21 drużyn z całego Ostrowa Wielkopolskiego. Pięcioosobowe drużyny rywalizują w meczach podzielonych jak w profesjonalnych rozgrywkach na kwarty, z tą różnicą, że tu kwarta oznacza nie upływ czasu, ale uzyskanie przez jedną z drużyn 25 punktów.
Zaczęło się od internetowego chatu. - Kilka lat temu powiedzieliśmy sobie, że mamy już dość rozrywania meczy we własnym gronie. Właśnie poprzez Internet zapytaliśmy innych, czy nie chcieliby z nami zagrać? Prawie natychmiast twierdząco odpowiedzieli nam koledzy z rejonu ul. Limanowskiego. A skoro tak szybko znaliśmy sparingpartnerów, stwierdziliśmy dlaczego by nie spróbować zachęcić jeszcze innych. Pomysł chwycił i…. tak spotykamy się już od czterech lat w gronie, które systematycznie się rozrasta – mówi Tomek Stankiewicz – twórca i inicjator amatorskiej ligi koszykówki.
Podczas gdy na niektórych osiedlach czy podwórkach w wakacje wieje nudą, dzięki młodym zapaleńcom, w Ostrowie Wielkopolskim spora grupa młodych ludzi aktywnie spędza czas. Tym cenniejsza jest to inicjatywa, że wszystkie sprawy organizacyjne młodzi koszykarze załatwiają sami.
- Co jest najtrudniejsze? Zdecydowanie aura, zwłaszcza w tym roku. Jeśli nałoży się kilka deszczowych dni trzeba przekładać mecze. To burzy harmonogram , bo z resztą dajemy sobie radę – mówi T. Stankiewicz.
Koszykarze sami opracowali regulamin rozgrywek i co najważniejsze udaje się im go przestrzegać. – Nie mamy np. sędziów, bo liczymy na szczerość i uczciwość i, jak do tej pory, to się sprawdza. A jeśli jest jakaś konfliktowa sytuacja to… to najwyżej powtarzamy zagranie – mówi Tomek.
Z inicjatorem ligi spotkał się m.in. Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego.
- To właśnie dla takich ludzi, jak oni wybudujemy przyszkolne, ale ogólnie dostępne boiska, to do gry w kosza powstanie m.in. przy ul. Różanej. Widząc takich entuzjastów nasza strategia działania nabiera jeszcze większego sensu – powiedział Radosław Torzyński, Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. – Podczas rozmów zachęcałem twórcę ligi, by pomyślał o stworzeniu stowarzyszenia lub rozpoczął współpracę, z którąś z istniejących organizacji. Dzięki temu mogliby skorzystać z wsparcia finansowego, które daje np. Fundusz Grantowy Dobrego Sąsiedztwa dla Ostrowa Wielkopolskiego przeznaczony właśnie na takie ciekawe i cenne inicjatywy mieszkańców.
Janusz Grzesiak
Biuro Prasowe i Relacji Społecznych
02.08.2007 r.