Nieco ponad tydzień pozostał do najważniejszej imprezy sezonu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów na Żużlu. To z myślą o tej imprezie powstaje nowa trybuna główna i zawisło nowe oświetlenie.
Postęp prac na stadionie to obecnie najczęstszy temat rozmów i obiekt zainteresowań ostrowian. Z myślą o kibicach żużla zaplanowano otwartą próbę generalną nowoczesnego oświetlenia umożliwiającego rozgrywanie zawodów po zmroku.
Takich tłumów, jakie wieczorem zjawiły się na stadionie nikt jednak się nie spodziewał. Kilka tysięcy ludzi, którzy przyszli nie kryło podziwu, zadowolenia i głośno wyrażało uznanie dla efektów wykonanych prac.
- Ci ludzie, którzy tutaj przyszli to dla mnie dowód na to, że warto było ponosić cały trud. Zrobiliśmy do dla tych wiernych kibiców, zrobiliśmy to dla całego miasta. Kiedy unieważniono kolejny przetarg na budowę wielu nie wierzyło, że ta budowa w ogóle się rozpocznie. Przystąpiliśmy jednak do negocjacji i ich efektem było najpierw porozumienie z wykonawcą, a w konsekwencji tak okazały obiekt – mówił Radosław Torzyński, Prezydent Ostrowa, który wraz ze swoim zastępca Wojciechem Czarneckim oglądał oświetlony stadion nocą. – Dziś przed stadionem otwierają się zupełnie nowe możliwości. To wielka wartość dla dyscypliny, dla Klubu Motorowego, ale także dla promocji Ostrowa Wielkopolskiego.
Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego zapowiedział, że dalszym krokiem w kompleksowej modernizacji stadionu będzie sporządzenie całościowego projektu stadionu. Dokumentacja ta umożliwi poszukiwanie źródeł finansowania modernizacji pozostałej części stadionu.
Zadowolenia z inwestycji nie krył Prezes Klubu Motorowego Jan Łyczywek.
- Nasz stadion pięknieje. Chcielibyśmy, aby inwestycje w ten obiekt poczynione zostały także w kolejnych latach. Wiem, że ich skal zależy od możliwości budżetu. Wokół ostrowskiego żużla tworzy się bardzo dobry klimat. Nowa trybuna i oświetlenie wpisują się i wzmacniają te nastroje. Ukoronowaniem tych działań byłby awans naszej drużyny do ekstraklasy. Zapewniam, że jako władze Klubu Motorowego uczynimy wszystko pod względem sprzętowym, organizacyjnym i sportowym, aby stało się to faktem. Przed nami jednak trudne mecze i o awansie może zadecydować chwilowa dyspozycja zawodników. Wierzę jednak w sukces – mówił Jan Łyczywek.
Janusz Grzesiak
Biuro Prasowe i relacji Społecznych
30.08.2007 r.