Zawodnicy Klubu Motorowego Ostrów pokonując żużlowców z Gorzowa 56 do 36 zbliżyli się do upragnionej ekstraligi. – To były świetne zawody i niesamowite emocje – mówił po meczu Prezydent Ostrowa Radosław Torzyński, który śledził całą rywalizację. >>
O tym, że niedzielne zawody żużlowców z Ostrowa i Gorzowa Wielkopolskiego nie będą zwykłym ligowym meczem widomo było od dawna. Obie drużyny przystąpiły bowiem do finałowej walki, w której zwycięzca awansuje do elitarnego klubu - ekstraligi.
Zarówno kibice, działacze Klubu Motorowego, jak i zawodnicy przygotowywali się więc nie na mecz, nie na sportowe widowisko, ale na prawdziwą żużlową bitwę o awans a wypełniony po brzegi Stadion Miejski w Ostrowie kipiał od emocji.
,,Wasz los marny gdy drodze czarne diabły’’ – zniechęcali rywali ostrowscy kibice z klubu ,,Czarne Diabły’’. Tysiące kibiców wykrzykiwało nazwiska każdego z zawodników. Te emocje musiały udzielić się zawodnikom.
Ci od początku rzucili się do zdobywania punktów. O tyle nieszczęśliwie, że już w pierwszym biegu doszło do wypadku. W powtórzonym biegu ostrowianie zwyciężyli 5:1 i tego prowadzenia nie oddali już do końca zawodów.
Kluczem do ostatecznego zwycięstwa były bardzo dobry start i gdyby nie defekt, który dwukrotnie przydarzył się ostrowskim zawodnikom liczba punktów byłaby jeszcze bardziej przekonywujące.
W całym meczu ostrowianie przegrali zaledwie dwa biegi. Przeciwnikom nie pomogła także złota rezerwa taktyczna zastosowana przez trenera gorzowian w ósmym biegu. Dzięki świetnej jeździe Petera Karlosna goście w tym biegu jedynie zremisowali 4:4.
Zawodnicy Klubu Motorowego Ostrów 9 razy zwyciężając, 4-krotnie remisując i dwukrotnie przegrywając odnieśli zdecydowane zwycięstwo 56 do 36 i 16 września w Gorzowie przystąpią do walki o ekstraligę. Jeśli wygrają wejdą do elitarnej elity. Jeśli nie odbędzie się trzeci mecz. O zwycięstwo nie będzie łatwo tym bardziej, że w Ostrowie nie startowało dwóch kontuzjowanych zawodników gorzowian.
- Dziś nikt już nie pytał czy, ale kiedy, po którym meczu awansujemy do ekstraligi – mówił Radosław Torzyński, Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego. – Widziałem jak ludzie reagowali, jak ekscytowali się piękną walką na torze. To najlepsza odpowiedź i nagroda za trud, jaki my podjęliśmy przy modernizacji stadionu i satysfakcja dla działaczy Klubu Motorowego Ostrów. Byłem także pod wrażeniem kibiców, przede wszystkim tych zrzeszonych w klubie ,,Czarne Diabły’’ . Kolorowe dymne świece, wielkie transparenty z wizerunkiem logo klubu to elementy, które sprawiają, że stadion żyje. Ta atmosfera udziela się wszystkim i tworzy wielkie i żywe widowisko.
Tymczasem już za tydzień największe w historii ostrowskiego żużla i imprez sportowych organizowanych w naszym mieście zawody. Finał Mistrzostw Świata na Żużlu Juniorów. Wierzymy, że także będzie to bardzo dobre zawody, a jak zapowiadają organizatorzy równie niezapomniane widowisko.
Janusz Grzesiak
Biuro Prasowe i Relacji Społecznych
02.09.2007 r.