Decyzja o utworzeniu Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Ostrowie Wielkopolskim zapadła po niespełna półrocznych, intensywnych staraniach ostrowskiego samorządu w październiku ubiegłego roku. Od tego momentu rozpoczęto skomplikowane procedury niezbędne do tego, aby w tym miejscu gdzie dotąd rosły drzewa mogły pojawić się inwestycje. O tym, że udało się sprawnie te procedury przeprowadzić świadczy fakt, że ze wszystkich gruntów, które do strefy zostały włączone (m.in. w Ostrowie, Odolanowie i Żmigrodzie) to właśnie w Ostrowie udało się najszybciej wydać pozwolenia dla przedsiębiorców.
- Ta skromna uroczystość to sukces całego miasta, do którego przyczyniło się wiele osób – mówił R. Torzyński. - Od początku tej kadencji cała Rada Miejska wpisała się w strategię rozwoju przedsiębiorczości i przyciągania inwestorów przeznaczając środki właśnie na ten cel. Z kolei w przypadku tego konkretnego inwestora chcę podziękować radnemu Alojzemu Motylewskiemu, który pojawił się u mnie właśnie z tą firmą.
Prezydent podkreślił, że na pochwałę zasługuje także kierowane przez Iwonę Matuszczak-Szulc Biuro Obsługi Inwestorów oraz praca Wydziału Administracji Przestrzennej Urzędu Miejskiego.
- Dokument, który dziś przekazuję to pozwolenie nr 75, ale dla ostrowskiej strefy będzie to numer pierwszy. Jest to fakt nadający tej uroczystości pewną wyjątkowość. Jako Zarząd Strefy najbardziej cieszymy się, gdy właśnie nasze lokalne firmy, a nie tylko duże międzynarodowe koncerny, mają możliwości i rozwoju i - co ważne - potrafią je wykorzystywać – mówił Jarosław Gęborys – wiceprezes SSE w Kamiennej Górze.
Sami inwestorzy byli oszczędni w słowach i nie ukrywali, że zarówno z miejscem, jak i branżą łączy ich nie tylko interes ekonomiczny, ale także sentyment.
– W Fabryce Wagon pracował mój ojciec, ja też tu pracowałem, a teraz nasza działalność jest związana z koleją – mówił Tadeusz Stasiak. - Nie tak dawno wszystko padało, a teraz się odradza. Mimo różnorodnej pomocy dla nas to było zawsze długo, bo trzeba było załatwić wiele formalności, ale to mamy już za sobą Najważniejsze, żeby teraz rozpocząć budowę.
Firma Państwa Stasiaków specjalizuje się w produkcji detali i podzespołów dla kolei. To m.in. pierwszy w Polsce producent zbiorników hamulcowych.
- To firma, która ma pierwsze w Polsce uprawnienia pod względem nadania certyfikatu CE zbiornikowi hamulcowemu, który jest honorowany i może być sprzedawany w całej Unii Europejskiej. Firma mogłaby rozwinąć produkcje co najmniej o jedna trzecią, ale z przyczyn lokalowych nie mogła się rozwijać. Kiedy zauważyłem ten problem porosiłem Prezydenta o przychylność i tak się stało, że ten inwestor, chyba najpewniejszy pod względem dochodów i zatrudnienia, znalazł się w tej strefie – powiedział radny Alojzy Motylewski.
Inwestor stał się nie tylko formalnym właścicielem terenu, ale posiada już także decyzję o warunkach zabudowy i oddziaływaniu środowiskowym. To dokumenty, które przybliżają go do wydania pozwolenia na budowę.
- Inwestorzy, którzy pojawiają się w naszym mieście, także ci z zewnątrz to w większości podmioty związane z mechaniką, przemysłem metalowym, a więc branżami, które mają tu tradycje, które mogą czerpać z doświadczenia i kadry. Musimy więc robić wszystko, aby rozwijać właśnie te dziedziny wspierać – mówił Prezydent Ostrowa.
Ostrowska strefa to ok. 6 ha. Pierwszy hektar przekazany został pierwszemu inwestorowi. W kolejce czekają kolejni dwaj. Duże zainteresowanie wykazują także firmy gruntami, które miast skupuje i przygotowuje w rejonie ulicy Osiedlowej. Intencja władz Ostrowa jest, by te tereny zostały włączone do strefy jesienią tego roku, aczkolwiek ostateczna decyzja w tej sprawie należy do rządu.
Janusz Grzesiak
Biuro Prasowe i Relacji Społecznych
30.07.2008 r.